111111

Udostępniając informacje publiczne, trzeba chronić dane osobowe

Jednostki samorządu terytorialnego mają trudności z właściwą ochroną danych osobowych przy udostępnianiu informacji publicznej - informuje GIODO.

Jest to związane z tym, że każdy urzędnik samodzielnie musi podejmować decyzję o tym, jaki zakres informacji zalicza się do informacji publicznej, która powinna być przekazana każdemu, kto się o nią zwraca, a jakie informacje są objęte ochroną ze względu na ochronę interesów osób, których dane występują np. w publicznych dokumentach czy podejmowanych przez samorządy uchwałach. Nie oznacza to, że urzędnik ma w tym zakresie swobodę.

Nie sposób jednak w przepisach regulujących działalność jednostek samorządu terytorialnego zawrzeć szczegółowych wytycznych odnoszących się do przetwarzania danych osobowych, biorąc pod uwagę, że samorząd realizuje kilkaset zadań publicznych. Dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) mówił o tym w czasie wywiadu udzielonego redaktorowi Danielowi Pawluczukowi z Serwisu Samorządowego PAP. Wskazywał przy tym, że podejmowania decyzji o udostępnianiu informacji publicznej urzędnikom nie ułatwiają także sądy, które oceniają tego typu zdarzenia.

Pytany o dobre rady dla urzędników przy wyznaczaniu granicy między ochroną danych osobowych a prawem do informacji publicznej dr Wojciech Rafał Wiewiórowski powiedział: - Przede wszystkim urzędnik powinien ocenić, czy dane zagadnienie jest zagadnieniem związanym z wykonywaniem przez jednostkę samorządu terytorialnego zadania publicznego albo z dysponowaniem majątkiem samorządu bądź Skarbu Państwa. Jeśli zadecyduje, że sprawa należy do tego zakresu, to powinien zastanowić się, które z informacji dotyczących osoby fizycznej, które występują w dokumencie, są informacjami publicznymi, a które należą do jego sfery życia prywatnego. Jednym z przykładów może być załączanie do informacji dotyczących planu zagospodarowania przestrzennego listy uwag wniesionych do tego planu przez obywateli. O ile podanie imienia i nazwiska osoby, która zgłosiła jakąś uwagę, wydaje się być wskazane, o tyle podanie jej adresu zamieszkania nie wydaje się potrzebne dla celów, dla których plan zagospodarowania przestrzennego jest tworzony.

Podobna analiza powinna być przeprowadzona przed upublicznieniem decyzji organów jednostek samorządu terytorialnego. - W takich przypadkach powinniśmy zadecydować, co jest potrzebne do tego, aby pokazać, w jaki sposób jest realizowane zadanie publiczne, a co już znajduje się w grupie informacji prywatnych obywatela - radził dr Wojciech Rafał Wiewiórowski.

źródło: GIODO

Opublikowano w BlogTagi , ,  |  Zostaw komentarz

Zostaw komentarz